Strona 2 z 2

Tylna belka – jak sobie radzicie z tym przypadkiem we francuzach?

Post: 8 lis 2016, o 11:10
autor: HeyJoe
Oj naprawa tylnej belki we francuzie to zawsze jest niezła przygoda. U mnie poszły tylne drążki skrętne stabilizujące – po prostu pękł drażek stabilizujący. Oprócz tego uszkodzenie polegało na scięciu wieloklinu drażka i gniazda. Nie wspominając już o uszkodzeniu płetw, które mocują stabilizator. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że auto dawało mi sygnały – dzwonilo, brzęczało, takim dziwnym metalicznym odgłosem, a ja to zwyczajnie olalem. Choc potem mnie w serwisie pocieszali, że jest to usterka trudna do wychwycenia tak na ucho, bo trzeba zdemontować belkę, żeby ją stwierdzić.